Kto tu jest? To ja – jakkolwiek nie odwracałabym twarzy – to ja.
To jestem ja. Człowiek, który wymyślił sam siebie, sam się przytulił, spędził ze sobą parę intymnych chwil, sam się narysował, potem wymazał i sam się wykasował."
Fragment opowieści o emocjach, które nie dają zasnąć. O wspomnieniach wypalających dziury w głowie.
O miłości i o rezygnacji, i poddaniu. To czysta idea blogu: ekshibicjonizm emocjonalny (lecz anonimowo), przeniesiony z elektronicznego pudełka do papierowego. Żeby tam wejść musisz mieć lub znać klucz. Masz go?